427. Wielkim być…

Jestem wkurwiona, zrozpaczona, zawiedziona, rozżalona.

Mam gównopracę bez perspektyw, rzuciłam już dwa kierunki studiów, nie wiem, co robić ze sobą, w którym kierunku podążać.

A cały czas gdzieś z tyłu głowy, drapie i skrobie i swędzi ta presja, że miałam być kimś wielkim, miałam się wyrwać z tej przeklętej dziury i nie gryźć gleby, zarabiać krocie, żeby nie musieć się martwić o jutro.
Z tej listy, tylko wyrwać się udało. I tylko do trochę większej dziury. Z tej też chcę się wyrwać, ale brak na to środków.  I nawet nie bardzo jest z czego odłożyć.

A jakby tego było mało, zewsząd docierają do mnie historie ludzi, którym się udało. Którzy mają pasję i się w niej spełniają, którzy są zadowoleni z pracy,

Nie chcę całe życie żyć od pierwszego do pierwszego za najniższą krajową.